fbpx Sztuka publicznych wystąpień – czyli jak wyróżnić się na tle innych, nie wyczerpując publiczności. – Brainstream

Sztuka publicznych wystąpień – czyli jak wyróżnić się na tle innych, nie wyczerpując publiczności.

Prowadziłem warsztat dla kierowników nieistniejącej już sieci komórkowej Idea. Wszedłem w poniedziałek na salę i zacząłem tak:

“Przygotowywałem się do tego szkolenia jeszcze wczoraj, czyli w niedzielę.

Zauważyła to moja żona i zadała mi retoryczne pytanie: Grzegorz czy oni ci przynajmniej za to zapłacą?

Kochanie, ja nie pracuję dla pieniędzy, ja pracuję dla IDEI!”

Jak myślicie jaka była reakcja uczestników warsztatu? Oczywiście buchnęli życzliwym śmiechem. I o to właśnie chodzi!

Ale o co mu tak naprawdę chodzi? Takie pytanie towarzyszy wystąpieniom publicznym bardzo często. Słuchacz, który je sobie stawia, albo bezskutecznie próbuje odnaleźć cel zagmatwanego wywodu albo… nie ma po prostu czasu na analizę wielu, złożonych – mniej lub bardziej logicznie powiązanych ze sobą faktów. Ale to jeszcze nie jest kulminacyjny punkt tragedii. Najgorzej, gdy prezentujący mimo sygnałów wysyłanych z otoczenia, jest święcie przekonany, że jego prezentacja została perfekcyjnie przygotowana oraz jasno i przejrzyście przedstawiona.

Na szkoleniach ze sztuki prezentacji wielu uczestników pyta mnie właśnie o to, jak uniknąć takiej pułapki? Jako trener jestem również mówcą. Oto trzy wskazówki, jak sobie z tym radzę.

Zaczynam zawsze od określenia celu wystąpienia.

Każda prezentacja ma inny cel. Chcę o czymś kogoś poinformować, do czegoś przekonać, a może zachęcić do działania? To trzy zupełnie różne sytuacje!

Załóżmy, że chcę opowiedzieć innym o swoim zespole. Wówczas, mimo wszystko mogę postawić sobie za cel, aby nie tylko przekazać suche informacje demograficzne, ale również sprawić, by inni współpracownicy przekonali się, że nasz zespół jest wyjątkowy. Co więcej, mogę się także podzielić naszymi metodami celebrowania wspólnych sukcesów, które sprawiają, że współpracujemy ze sobą od lat i tworzymy bardzo zgrany zespół, odnoszący spektakularne sukcesy.

To w jaki sposób zdefiniujemy cel prezentacji drastycznie zmienia jej całą zawartość. Pomaga także dobrać odpowiednie środki wyrazu. Im bardziej precyzyjnie postawimy sobie cel, tym mniejsze ryzyko, że słuchacze zaczną zadawać sobie złowieszcze pytanie: „Ale o co mu tak naprawdę chodzi?”.

Dopasowuję temat wystąpienia do oczekiwań odbiorców.

Przyznam, że to mało odkrywcza wskazówka. Tym bardziej – ku mojemu zdziwieniu – bardzo często obserwuję, jak prezenterzy prezentują temat w sposób sztampowy, nie zastanawiając się naprawdę ani chwili, co z tego o czym mówią jest już publiczności doskonale znane. Zdaję sobie sprawę, że sztuką jest zaskoczyć dzisiejszą publiczność, która wie dużo na każdy niemalże temat.
Z pomocą idzie stara dziennikarska maksyma: Wszystko już było, dlatego trzeba pisać lub mówić o tym samym, ale za każdym razem inaczej. I tego się trzymam!

Zadbaj o humor i obrazowe przykłady

Jako aktor kabaretowy doskonale wiem, jaki wpływ na publiczność ma humor. Dlatego, przygotowując się do wystąpienia szukam sposobów i momentów, kiedy mogę to narzędzie skrzętnie wykorzystać. Aby nie być gołosłownym podam obrazowy przykład. Prowadziłem warsztat dla kierowników nieistniejącej już sieci komórkowej Idea. Marka ta przestawała właśnie istnieć, a ja miałem o szczegółach tej akcji opowiedzieć uczestnikom. Zastanawiałem się, jak zacząć? I wtedy wpadłem na taki oto pomysł. Wszedłem w poniedziałek na salę i zacząłem tak: Przygotowywałem się do tego szkolenia jeszcze wczoraj, czyli w niedzielę. Zauważyła to moja żona i zadała mi retoryczne pytanie: Grzegorz czy oni ci przynajmniej za to zapłacą? Kochanie, ja nie pracuję dla pieniędzy, ja pracuję dla IDEI! Jak myślicie jaka była reakcja uczestników warsztatu? Oczywiście buchnęli życzliwym śmiechem. I o to właśnie chodzi! W ten sposób możemy na początku swojego wystąpienia ukryć wszechobecny stres i przykuć uwagę słuchaczy obrazowym, humorystycznym akcentem.

Spytacie, czy to działa? A na Was zadziałało? Przyjdźcie na warsztaty
i przekonajcie się sami. Do zobaczenia!

Sprawdź również

Systemy (de)motywacyjne – czyli o pawiach, ciuciubabce i grach zespołowych.

Systemy premiowania, nagrody i oceny pracownicze to chleb powszedni w większości firm. To gra, w którą od lat grają pracownicy ze swoimi szefami.

4 Szkolenia dla trenerów, w które warto zainwestować

Jest wtorek, godzina 8:45 rano. Za 15 minut oficjalnie rozpoczyna się szkolenie sprzedażowe, które poprowadzisz pierwszy raz w swojej karierze trenera.

5 najbardziej pożądanych kompetencji menedżerskich w nowoczesnej organizacji.

Najwyższa pora porzucić słowa “za moich czasów” na rzecz tego, co jest dzisiaj i będzie w przyszłości. Jeśli wciąż żyjesz przekonaniem…